AktualnościAtrakcje turystyczneHistoria miastaPlan miastaKontakt
szukaj
Miasto i Gmina
Informator Miejski
Przewodnik petenta
Dla turysty
Dla inwestora i przedsiębiorcy
Samorząd terytorialny
Podatki i opłaty
Sport i rekreacja
Kosynier - informator Gminy Trzemeszno
Oświata
Ochrona Przeciwpożarowa
Zarządzanie Kryzysowe/Obrona Cywilna
Przydatne Informacje
Dziennik Ustaw/Monitor Polski
Administrator strony/autorzy
   
Subskrypcja
Zapraszamy do korzystania z naszego biuletynu informacyjnego. Prosimy wpisać swój adres e-mail w pole poniżej.
dopisz
Statystyka
Statystyka odwiedzin:
na stronie: 8
w roku: 140332
w miesiącu: 6327
łącznie odwiedzin:
ZIMMERMANN Augustyn i Jan
  

Augustyn i Jan Zimmermann

 

Pierwsza połowa XIX wieku była dla Trzemeszna okresem wzmożonego napływu ludności pochodzenia niemieckiego. Na początku lat trzydziestych pośród tej fali imigracyjnej znalazł się również młody nauczyciel Augustyn Zimmermann. Postać to dość tajemnicza, ale i ciekawa zarazem, gdyż mimo swych niemieckich korzeni, stał się żarliwym polskim patriotą.

            Jak dowiadujemy się z jego nagrobka (usytuowanego na wzgórzu trzemeszeńskich cmentarzy) przyszedł na świat 19 kwietnia 1811 roku. Lata jego młodości oraz miejsce, z którego pochodził owiane są mgłą tajemnicy. Wiadomo natomiast, że był katolikiem i na początku lat trzydziestych przybył z Niemiec do Trzemeszna. Tutaj objął skromną posadę nauczyciela pomocniczego w Gimnazjum, a po kilku latach awansował do rangi profesora. W 1834 roku poślubił Leokadię Ślężąńską, córkę miejscowego kupca win i oberżysty. Małżeństwo to miało czternaścioro dzieci: dziewięciu synów i cztery córki, z których jedynie sześciu synów i jedna córka doczekało się wieku dorosłego. W 1852 roku zmarła Leokadia, a Augustyn ożenił się z Karoliną Pascal, córką oficera napoleońskiego.

            Bliscy wspominali Augustyna Zimmermanna jako osobę serdeczną, o wesołym usposobieniu prawym charakterze. Zapewne też panująca w trzemeszeńskim Gimnazjum atmosfera, przepełniona duchem polskości i patriotyzmu, wywierały znaczny wpływ na jego poglądy polityczne.

            W 1888 pisał o nim Teodor Żychliński¬:(…)Jakkolwiek Augustyn Zimmermann zatrącał w mowie z niemiecka, przecież w domu jego wyłącznie po polsku mówiono i obyczaj był w nim czysto polski (…). Ulubioną rozrywką Zimmermanna była muzyka: sam śpiewał pięknie i grał na wszystkich niemal instrumentach. Najmilszem tez było jego zajęciem ustawić w szeregu sześciu swoich synów i uczyć ich patryotycznych polskich pieśni, których każdy musiał mieć zbiór zapisanych do książeczki (…). Brał on również czynny udział w wielkopolskiej Wiośnie Ludów 1848 roku. Dzięki swym przymiotom charakteru oraz patriotyzmowi zjednał sobie wielu przyjaciół oraz ogólny szacunek. Zmarł rażony paraliżem w wieku 45 lat, a na jego pogrzeb przybyły tłumy mieszkańców Trzemeszna i okolicy.

             Z siódemki dzieci, które doczekały dorosłości tylko dwoje związało swoje losy z Trzemesznem: Helena (która została żoną miejscowego aptekarza Koszutskiego) oraz Jan (który został lekarzem). Pozostałych pięciu po ukończeniu trzemeszeńskiego Gimnazjum powędrowało w świat. Czterech spośród nich, zostało bohaterami powstania styczniowego (Ludwik – proboszcz w Dąbrówce pod Zbąszynem działał w konspiracji; Ignacy – nazywany Cymkiem – zginął 6 maja 1863 roku został ranny w bitwie pod Olszówką i tego samego dnia zamordowali go Kozacy pod Ślesinem; Albin – ranny również pod Olszówką). Losy najmłodszego Stanisława, który z racji wieku nie brał udziału w powstaniu nie są znane.

            My przyjrzyjmy się nieco szerzej postaci Jana Zimmermanna – szanowanego obywatela i patrioty. Urodził się 21 maja 1839 roku w Trzemesznie. Po ukończeniu tutejszego Gimnazjum rozpoczął studia medyczne. W 1863 roku podobnie jak i jego bracia żywo zareagował na wieść o wybuchu powstania w Królestwie Polskim. Nawiązał wówczas współpracę z jednym z komitetów powstańczych i w charakterze emisariusza jeździł do zaboru austriackiego oraz do Francji i Włoch. Z racji fizycznego kalectwa, nazywany był pośród powstańców Kulawym Kosynierem. Za swoja działalność konspiracyjną kilkakrotnie więziony był przez władze pruskie. Osadzony był m.in. we Wrześni. Po upadku powstania kontynuował naukę na Uniwersytecie Wrocławskim. 17 lipca 1869 roku na uniwersyteckiej Auli Leopoldinum obronił pracę doktorską z zakresu nauk medycznych, której oryginalny tytuł brzmiał: Ueber den Lebervensenpuls bei Insuffizien der Tricuspidalklappen. Następnie powróci do Trzemeszna. Tutaj prowadził praktykę lekarską oraz ożenił się z Heleną Skarbek-Malczewską, córką pułkownika Adolfa Skarbek-Malczewskiego. Małżeństwo to miało troje dzieci: Celinę i Stanisława, które zmarły we wczesnym dzieciństwie oraz Kazimierza – późniejszego księdza i rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1877 zmarła Helena. Półtora roku później Jan ożenił się z siostrą swej zmarłej żony – Kazimierą. Z tego małżeństwa przyszło na świat dwoje dzieci: Maria i Tadeusz. W 1881 roku mimo, że mu to odradzano, wraz ze swoją rodziną przeprowadził się do Mogilna. Gdzie miał jeszcze więcej pacjentów niż w Trzemesznie. Nadmiar pracy odbijał się na jego zdrowiu, gdyż jak pisał w swoim młodzieńczym pamiętniku ksiądz Kazimierz Zimmermann, ojciec męczył się bardzo i stękał na serce. Z tego też wszystkiego, gdy w drugi dzień świąt Wielkiej Nocy następnego roku, żona wołała go, by zszedł na śniadanie, nie usłyszała odpowiedzi. Nie przejęła się tym zbytnio, gdyż wcześniej często dla zabawy udawał był, że umarł. Gdy po pewnym czasie wróciła, aby sprawdzić czy już się obudził, okazało się, że spod kołdry wystawała …zimna noga. Czy poraził go, tak jak jego ojca paraliż, czy tez umarł na serce, pozostanie niewyjaśniona tajemnicą.

              Jego pełne poświęcenia życie zaowocowało wdzięcznością u ludu, który niósł jego trumnę na barkach z Mogilna do samego Trzemeszna. Pochowano go w rodzinnym grobowcu, a żegnało go 2 tysiące osób.

                                                                                                      

                                                                          

Tekst: Przemysław Woźny

Źródło: Trzemeszeński Miesięcznik Informacyjny Kosynier

 

¬Teodor Żychliński (1836-1909) – genealog, dziennikarz, autor i wydawca zbioru kilkuset monografii genealogicznych pt.: Złota księga szlachty polskiej, współtwórca Kuriera Poznańskiego, absolwent Gimnazjum w Trzemesznie.

 
«« wstecz

drukujwyślij ten link
  



Mapa
Galeria
Panorama


Pobierz JAVAPobierz JAVA
Warto zobaczyć
Kosynier
Urząd Wojewódzki w Poznaniu
Urząd Marszałkowski Woj. Wielkopolskiego
Starostwo Powiatowe w Gnieźnie

 
 



© Urząd Miasta i Gminy Trzemeszno  | design and hosting